Prolog

środa, 31 marca 2010 17:41:18
Pewnego słonecznego popołudnia, Laura udała się do biedniejszej dzielnicy Kalkuty. Nie była do tego przyzwyczajona, ponieważ zwykle biegała ze swoimi koleżankami po Bollywood i pstrykała fotki. Uwielbiała to zajęcie, jednak nigdy nie chciała robić tego zawodowo. Laura była pogodną i sympatyczną dziewczyną, która mimo tego, że miała 15 lat ubierała się swobodnie. Nie nosiła tych durnych szmatek, w których obwieszona była jej matka. Wyjątkowo wkładała "to ścierwo" (jak sama mówiła), tylko na ważne święta rodzinne oraz na kremację. Jej rodzina była chorowita, więc co chwilę trzeba było kogoś "spalać". Ona sama w głębi duszy, nie uznawała buddyzmu i ciągle narzekała, a to że głowa ją boli od tych olejków, a to że tam nudno i jakoś zawsze udawało jej się wywinąć od nudnego spotkania w "tym miejscu". Rodzice uważali, że jest jeszcze młoda i dopiero w przyszłości dojrzeje do tego, by swobodnie uznawać Buddę.

Gdy przechadzała się między drzewkami i wplecionymi rzemykami, które kompletnie nie wiadomo po co tam były, potknęła się. To takie całkiem przyzwoite, by człowiek na prostej, na chodniku nagle gdzieś wpadł. A ona wpadła. Wpadła do dziury zwanej wykopaliskiem i całkiem bezpiecznie runęła w dół. Gdy tak spadała w coraz to ciemniejsze czeluście przypominała sobie wszystkie sceny z jej życia. Nagle przypomniała sobie jak w wieku trzech lat po raz pierwszy ujrzała personalistów, którzy patrząc na jej dziecinne mienie zaczęli dziękować Buddzie za takie małe cuda, za naszą przyszłość. Wtedy będąc niedojrzałą i nieświadomą dziewczynką była strasznie zdziwiona, dlaczego ci ludzie jej się kłaniają. Według określonych zasad Therevady w jej miniaturowym glosariuszu, nie było ani słowa o tym. Tylko dojrzali ludzie, potomkowie grupy sthavira, mieli specjalne glosariusze dostępne wybranym. Oczywiście mała Laura nie wiedziała o tym, a teraz nagle ją olśniło. Nie zauważyła nawet że przeżyła i leży na jakimś bagnie. To było dla niej nieistotne. Istotne było, że zaczęła wierzyć w reinkarnację, skoro Budda ocaliła ją od śmierci.

-----------------------------------------------


Takie opowiadanie o klimacie indyjskim.Raczej +13, ponieważ mogą pojawić się wątki nieodpowiednie dla dzieci. Rozdział I ukaże się ok. 7-10 kwietnia. Nie bedę robić króciutkich rozdzialików - chcę w jednym rozdziale opisać jeden wątek. Ogólnie opowiadanie te przewidziane jest na 20-30 rozdziałów. Piszcie kogo mam powiadamiać. Opowiadanie nosi tytuł "Po prostu Laura." Tytuł nawiązuje do potknięcia się Laury na prostej, oraz do przyszłych wydarzeń w tekście. Jeżeli kogoś uraziłam lub obraziłam, to z góry przepraszam.


EDIT 11. 04. 2010r.

Z uwagi na to, że mamy żałobę narodową termin pierwszego rozdziału zostaje przesunięty na 18-21 kwietnia. Do odwołania.